O NAS

O NAS

"Psy towarzyszyły mi od zawsze. Rodzice pozwoli na to, aby w domu rodzinnym zamieszkał pies – i był to (zupełnie przypadkowo) pies myśliwski: SABA- wyżeł niemiecki, mój Anioł Stróż, pies, który nauczył mnie obowiązku, szacunku i bezwarunkowej miłości. Drugi pies: JAMKA (jamnik krótkowłosy) był zupełnym przeciwieństwem SABY… nauczył mnie cierpliwości, ale jak każdy pies był oddany bezwarunkowo swojej rodzinie i na swój „jamnikowaty” sposób kochany ☺
Obecność psów w moim dzieciństwie tak mocno zagościła w moim sercu, że nie wyobrażałam sobie mojego dorosłego życia bez czworonożnego przyjaciela. Jarek (mój mąż) nigdy nie miał do czynienia z psem, ale bardzo entuzjastycznie podszedł do mojej propozycji stworzenia rodziny w której na zawsze zagości szczęście w postaci machającego ogona !!!
Wyżły węgierskie urzekły mnie swoją smukłą, elegancką linią ,ale również zniewalającym spojrzeniem, energicznym charakterem i niezwykle przyjaznym usposobieniem. Właśnie te cechy sprawiły, że po długich poszukiwaniach, w sierpniu 2014 roku trafił do nas przedstawiciel tej rasy- ZARA Goniec Małopolski. Oczarowała nas swą energią do życia, wiernością i miłością, którymi nas codziennie obdarza. ZARA stała się naszym nieodłącznym przyjacielem i pełnoprawnym członkiem rodziny.
Wychowanie psa nie jest łatwe. Trzeba się zdystansować i pozwolić sobie na popełnienie błędów, jakie świeżo upieczonemu właścicielowi zdarza się popełniać. Małymi kroczkami brnąć do przodu, cieszyć się z każdego sukcesu, postępów psa, ale także akceptować porażki.
ZARA wprowadziła mnie w świat wystaw i konkursów użytkowych psów myśliwskich i w ten sposób rozpoczęła się moja przygoda z kynologią. Psy myśliwskie stały się moją pasją i zawładnęły częścią mojego życia. Wspólne podróże, wystawy, spotkania z „psimi przyjaciółmi”, przygotowywania i praca z psem, udział w konkursach psów użytkowych, albo polowania są doskonałym dopełnieniem mojego życia.
Ze względu na wrażliwy charakter wyżłów węgierskich, wiem jak ważne jest dla nich życie z człowiekiem. Nasz pies żyje z nami, nie obok nas. Bez względu na plany hodowlane i sukcesy wystawowe, zawsze był, jest i będzie przede wszystkim członkiem rodziny. Jest przyjacielem na dobre i na złe.
Chciałabym, aby szczenięta z naszej hodowli były traktowane tak samo. Aby w nowych domach mogły brać czynny udział w życiu całej rodziny.
Deklaruję odchować nasze szczenięta w atmosferze miłości, w domu, gdzie poznają nowych ludzi, zapachy czy dźwięki. Chcę, aby w okresie tak ważnym dla ich rozwoju, zapoznały się z jak największą ilością bodźców, również o charakterze myśliwskim, co na pewno wpłynie na ich dalsze życie i chęć poznawania świata.
Pragnę, aby psy z mojego domu były zrównoważone, przyjazne i ciekawe świata, o oczach pełnych ufności, z machającym ogonem. O doskonałym eksterierze: świetnej anatomii, oraz dynamicznym ruchu. Pragnę zdrowych, zawsze wesołych i gotowych do pracy psów. To jest właśnie moje marzenie- moja Pride of Vizsla. "